Cześć Kochane! :*
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję pędzla do nakładania
podkładu sense & body firmy Girls Best Friend.
Podkład zawsze nakładałam palcami, a cienie do powiek
najzwyklejszymi aplikaturami, jednak od jakiegoś czasu zaczęłam interesować się
pędzlami do makijażu. Nie chciałam od razu inwestować w drogie pędzle bo nie
wiedziałam czy robienie nimi makijażu przypadnie mi w ogóle do gustu. Ten
pędzel kupiłam w drogerii HEBE w promocyjnej cenie 7,99 zł (9,99 zł to cena
normalna, bez promocji).
Kształt tego pędzla to tzw. „koci języczek”. Jest porządnie
i estetycznie wykonany, nie zbyt duży co może być i wadą i zaletą. Ma
syntetycznie włosie, które jest miękkie i przyjemne w dotyku, nie drapie, nie
podrażnia, jak dotąd żaden włos z niego nie wypadł (przy częstym jego
„praniu”). Pędzel umieszczony jest w porządnym etui, który świetnie sprawdzi się np. podczas wyjazdów. :)
Co do samej aplikacji podkładów tym pędzelkiem, muszę
przyznać, że naprawdę bardzo fajnie sobie radzi, szczególnie z takimi o
średniej gęstości konsystencji. Przy niektórych podkładach gęstszych może robić
niewielkie smugi, ale wtedy na końcu aplikacji wystarczy wklepać czy delikatnie
rozetrzeć miejsca gdzie powstały smugi palcami.
Swoim niedużym rozmiarem bez problemu dotrze do różnych "zakamarków" na twarzy, może nawet posłużyć
do nakładania korektora pod oczy. Z drugiej strony by zaaplikować nim podkład
na całej twarzy trzeba troszkę się tym pędzlem „namachać”, co może być
denerwujące kiedy się spieszymy (kiedy mam mało czasu, wolę jednak podkład
rozprowadzić palcami).
Ogólnie jak na początkującą jeśli chodzi o robienie makijażu
pędzlami, jestem z niego zadowolona i mogę go polecić. :)
Kochane, a Wy jak nakładacie podkład na swoje śliczne buźki? :)
Na dzisiaj to tyle.
Papa :*