Cześć! :)
Moja pierwsza recenzja na blogu będzie dotyczyła balsamu ochronnego do ust jakim jest CARMEX w sztyfcie (wersja klasyczna).
Skład: Składniki aktywne: Octinoxate 6.4%, Oxybenzone 5.4%, Octocrylene 9.0%; Inne składniki: Petrolatum, Lanolin, Meadowfoam Seed Oil, Camphor, Phenol, Menthol, Salicylic Acid in a mixture of waxes and flavor.
Opis producenta: Balsam sprawia ,że usta które do tej pory wyglądały źle odzyskują wspaniały wygląd. Daje natychmiastowy efekt ujędrnionych ust. Fantastycznie nawilża i odżywia. Daje delikatny satynowy połysk. Balsam Posiada filtr słoneczny SPF 15. Zalecany wszystkim osobom, których usta wystawione są na niekorzystne działanie czynników atmosferycznych (silne promienie słoneczne,wiatr).
W wersji original, miętowej, truskawkowej lub wiśniowej.Ze względu na obecność kwasu salicylowego nie powinien być używany przez osoby uczulone na salicylany.
Moja opinia: Z balsamami CARMEX pierwszy raz miałam styczność 3 lata temu. Najwygodniejszy w aplikacji wydał mi się sztyft więc właśnie w formie sztyftu go zakupilam. Pamiętam, że już po pierwszym jego użyciu byłam pod wrażeniem jego treściwej konsystencji i mentolowym (dla mnie przyjemnym) uczuciu jaki dawał na ustach. Z kolejnymi dniami moje zdanie na temat tego kosmetyku było coraz lepsze. Balsam cudownie nawilża i odżywia usta, do tego jak na pomadkę ochronną jest trwały, nie muszę co chwilę ponownie go aplikować. Stosując Carmex w sztyfcie moje usta nie są już suche i popękane (niestety mam do tego tendencję nie tylko w zimie) ale miękkie, gładkie i odżywione. Jego atutem jest też przystępna cena (często można dostać go też w promocji, np. w hebe).
Sztyftów tych przez 3 lata miałam już kilka. Nie kupuję go bez przerwy ponieważ zawsze gdy go kończę to mam ochotę wypróbować inną pomadkę. Jednak jak do tej pory nie znalazłam godnego następcy więc często "z podkulonym ogonem" wracam właśnie do niej. :)
Jak dla mnie ten sztyft jest narazie moim numerem 1 jeśli chodzi o kosmetyki do ochrony i pielęgnacji ust.
A czy Wy próbowałyście już tego balsamu? Co o nim sądzicie? A może macie porównanie, który CARMEX jest najlepszy? Ten w sztyfcie, w tubce czy może w słoiczku? Ja takiego porównania nie mam bo zawsze kupuję tylko sztyft, więc chętnie poznam Wasze zdanie. :)