Moja druga recenzja będzie na temat maseczki do twarzy firmy AVON. Jest to moja pierwsza maseczka z serii Planet Spa, ale nie pierwsza z tej firmy. Ładnych kilka lat temu, będąc jeszcze młodą nastolatką miałam maseczkę peel-off (chyba też głęboko oczyszczającą) z linii Clear Skin. Pamiętam jak po zaledwie kilku zastosowaniach przestałam jej używać bo zamiast pomóc tylko zaszkodziła. Od tego czasu aż do wakacji ubiegłego roku zrażona tamtym produktem, prawie w ogóle nie zwracałam uwagi na maseczki tej firmy. Na tą zdecydowałam się ponieważ: po pierwsze - była akurat w promocji za niecałe 10 zł, po drugie - maseczki z tej serii chwaliła moja znajoma i po trzecie - opinie o niej m.in. na wizażu były całkiem pochlebne. Oto ta maseczka:
Opis producenta: Pielęgnacyjne skarby z Dalekiego Wschodu. Wyciąg z kwiatu lotosu cudownie pielęgnuje i chroni skórę, sprawia, że jest ona gładka i miękka w dotyku, a także neutralizuje wolne rodniki. Natomiast egzotyczne mleczko kokosowe ma doskonałe właściwości odżywcze, nawilżające i regenerujące.
Moja opinia: Na jej plus przemawia (jeśli o mnie chodzi) konsystencja - nie jest to maseczka peel-off, których nie lubię. Ma dość gęstą konsystencję, ale bardzo fajnie się rozprowadza. Poza tym pięknie pachnie (ani zbyt lekko ani zbyt intensywnie). Producent zaleca trzymać ją 5 minut, ja mam ją na twarzy zawsze ok 10 minut, wtedy zasycha całkowicie (podczas zasychania maseczka zmienia kolor z jasnego fioletu na biały). Twarz po jej zastosowaniu jest miękka i gładka. Nie odczuwam po jej zmyciu "ściągania" skóry. Czy ta maseczka oczyszcza...? Tak, ale w moim przypadku nie jest to jakieś głębokie oczyszczanie. Lubię stosować ją przed jakąś imprezą czy ważnym wyjściem - po jej zastosowaniu bardzo fajnie nakłada się na twarz makijaż i efekt matowej cery też jest dłuższy.
Ogólnie maseczka godna polecenia, ale moim zdaniem nie za cenę regularną (warto na nią polować kiedy jest promocja). Z pewnością jeszcze kiedyś do niej wrócę. :)
A Wy miałyście, maseczki AVON Planet Spa? Które polecacie, a które odradzacie?
Czekam na Wasze opinie. :)
Pozrawiam. :)
Niestety nie miałam jeszcze żadnej;)
OdpowiedzUsuńNiestety moje doświadczenia z Avonem to jedynie rozczarowania. Wiem, że mogą trafić się perełki, ale jednak wolę obejrzeć kosmetyk i przeczytać skład, niż kupować w ciemno poprzez konsultantki.
OdpowiedzUsuńRównież obserwuję. Dodałam Twój blog do "Tu zaglądam" :)
Pozdrawiam :)
Dziękuję :)
UsuńJeśli chodzi o maseczki uwielbiam maseczkę z glinką zieloną . Działa na moją cerę bardzo kojąco i oczyszcza pory . Co do avonu nie mam do kosmetyków zbyt dobrego dostępu ale chyba wolę móc zobaczyć , powąchać itd :) Pozdrawiam .Będę tu zaglądać częściej :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńLaaakierki są naprawde extra jednak ja ubolewam ze mam tylko takie ciemno kolory , no nic moze kiedys sie uda to złapie coś innego ..;)
OdpowiedzUsuńMiałam tą maseczke do twarzy o której piszesz bo była na promocjii kiedyś w avonie za 9,99zł , jednak u mnie sie nie sprawdziła bo piekła mnie buzia po niej i bardzo szybko mi sie skonczyła ..;)
zapraszam do mnie i oczywiscie czekam na dalszą twoją aktywnosc :*
Niewiem czy u ciebie w miescie masz moze drogerie Wispol ?;)
OdpowiedzUsuńwiem ze w aptece Dbam o zdrowie są chociaz ja pytałam u mnie w miescie to pani nie miała pojecia o co mi chodzi ;D
OdpowiedzUsuńA jak nie to zostaje allegro ja juz wiele razy zamawiałam , ta odzywka tam kosztuje około 9-8 zł ;)
Uwielbiam zapach tej maseczki:-)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam te maseczki :)
OdpowiedzUsuńU mnie na blogu rozpoczęło się rozdanie, w której można wygrać próbkę tej maseczki i maseczki błotnej z PlanetSpa :) Zapraszam :)
Uwielbiam wszystkie maseczki z Planet Spa. Tutaj znajdziesz recenzję 4 maseczek :
OdpowiedzUsuńhttp://myszolec.blogspot.com/2013/02/maseczki-avon-planet-spa.html
Dodaję do obserwowanych i Zapraszam do mnie :) Pozdrawiam
Jeszcze jedno, dodaj przycisk ten od obserwowania. Chciałabym Cię dodać a nigdzie nie mogę go wyszukać. Pozdrawiam :)
UsuńCiekawa ta maseczka :) Ja mam błotną, taką w szarym opakowaniu i jest bardzo dobra :)
OdpowiedzUsuńZanim jeszcze uzależniłam się od alg i glinek, był to neizbędnik w mojej kosmetyczce, bardzo ją lubiłam. Bardzo oczyszczała moje pory, skóra była gładka i naprawdę nawilżona. Teraz nie mam dostępu do kosmetyków z avonu więc już od jakiegoś roku jej nie stosuję.
OdpowiedzUsuńDodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie, gdzie czeka małe rozdanie http://ekonaturalnie.blogspot.de/
Kurcze mam tę maseczkę i zaczynam dopiero przygodę z nią. Liczyłam na jakieś fajne mocne oczyszczenie, a tu piszesz, że jednak jest delikatne, no szkoda, szkoda. Muszę szukać dalej! :D Buziaki, kochana:*
OdpowiedzUsuńhttp://contour-yourself.blogspot.com/