niedziela, 12 maja 2013

Recenzja nr 5: Lilibe cosmetics - płatki peelingujące


Cześć! :)

Jak Wam mija niedzielny wieczór? :) Ja już myślę, że jutro nie pośpię bo trzeba rano wstać wcześnie do pracy.

Dzisiaj recenuzję rossmannowskie płatki do peelingu. :) Pierwsze opakowanie kupiłam na jakiś miesiąc przed ślubem (sierpień), niedawno rozpoczęłam drugie.


Tak wygląda pojedynczy płatek:

Sposób użycia: Płatki do peelingu z wierzchnią warstwą do peelingu.
Stosować 1 - 2 razy w tygodniu na oczyszczoną skórę z kosmetykiem oczyszczającym lub wodą. Omijać okolice oczu i ust.
Nie stosować w przypadku podrażnień skóry lub opryszczki.

Moja opinia: Peelingujące płatki bardzo przypadły mi do gustu ponieważ jednocześnie mogę oczyszczać twarz żelem do mycia i wykonywać peeling (nie muszę kupować ekstra peelingu w formie kosmetyku). Ponad to, mogę dowolnie dostosować intensywność jego wykonywania, dociskając mocniej lub delikatniej płatek do skóry. 
Po wykonaniu peelingu tym płatkiem, cera jest odświeżona i fajnie oczyszczona, dobrze przyjmuje krem czy maseczkę. Staram się robić taki peeling raz w tygodniu, dla mojej twarzy taka częstotliwość jest wystarczająca. Płatek dobrze usuwa martwy naskórek z warg (trzeba tylko robić to delikatnie, połówka płatka zdecydowanie na usta wystarczy). 
Dla mnie jest to produkt zdecydowanie godny polecenia.

Chętnie poznam Wasze zdanie na temat płatków peelingujących. Może macie porównanie tych z płatkami innych firm?

Życzę Wam miłego wieczoru i dobrego rozpoczęcia tygodnia. :)

Pozdrawiam serdecznie. :)
   

13 komentarzy:

  1. Ja też staram się wykonywać peeling raz w tyg :) Tych płatków jeszcze nie miałam i z ciekawością czytam :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę w końcu kupić sobie te płatki, bo słyszałam wiele pozytywnych opinii na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze, pierwszy raz o tym słyszę i bardzo mnie zaciekawiły ! Muszę kupić ! ;)

    Zapraszam do siebie :)http://crazyworld1000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze tych płatków. Może kiedyś je wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam tych płatków widziałam tylko jakieś w Avonie:) Bardzo chętnie je kupię:) Również dodaję do obserwowanych. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. peelingujące? wow, pierwsze słyszę :D chyba jestem ostatnimi czasy trochę zacofana :D

    anuusiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem jak to się stało,że ja ich do tej pory nie zauważyłam, kupie je na pewno:))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo rzeczowa recenzja, podoba mi się :)

    Masz ochotę na wzajemną obserwację? :)
    Jeśli tak to zapraszam do siebie,
    Renews xxx

    OdpowiedzUsuń
  9. O, nie widziałam ich nigdy, ale podoba mi się ta forma peelingu, więc pewnie po nie sięgnę :D Ile kosztują?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze nie słyszam o takich płatkach - wyglądają bardzo ciekawie .

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jestem zacofana, bo o tym nie słyszałam. :D

    OdpowiedzUsuń